Transfer z Azji Południowo-Wschodniej do Ameryki Południowej

Z Azji do Ameryki

Transfer z Azji Południowo-Wschodniej do Ameryki Południowej

1920 1080 Ania Boczar

Gdy w styczniu wylatywaliśmy z Polski wiedzieliśmy, że wylądujemy w Azji, a póżniej, w którymś momencie podróży, będziemy chcieli przedostać się do Ameryki Południowej. Jedną z opcji była podróż przez Australię. Ostatecznie w Australii wylądowaliśmy wcześniej niż pierwotnie myśleliśmy i chcieliśmy jeszcze na trochę wrócić do Azji, zatem „transferować” przyszło nam się z Kuala Lumpur 😀

Którędy lecieć

Porównywarki lotów średnio radziły sobie z takim transferem, ale jak już coś znajdowały, to najtańsze połączenia kierowały nas przez Europę. Doszliśmy jednak do wniosku, że oprócz ceny, mamy też inne priorytety i wolimy dopłacić około 200 – 300 PLN za transfer, ale zamiast ponad 60h, spędzić w podróży niecałe 30h 😉 Dodatkowo, wiedzieliśmy, że jak nie będziemy się cofać przez Europę, tylko polecimy tak bardzo na wschód, że aż wylecimy na zachodzie, to rzeczywiście nasza trasa podczas tej podróży (a w zasadzie praco-podróży) będzie wiodła dookoła świata 😉

Tak jak wspomniałam, porównywarki średnio radziły sobie z połączeniem Azji z Ameryką Południową. Przerabiając różne konfiguracja doszłam do wniosku, że najbardziej korzystną opcją jest lot przez USA (Kalifornię). Z już tak skonstruowanym kierunkiem najlepiej radziło sobie Momondo. Ostatecznie zdecydowaliśmy się lądować na głównym lotnisku w Los Angeles. Warto jednak rozważyć też San Francisco lub inne miasta tego stanu oraz Las Vegas. Zwłaszcza, że pomiędzy poszczególnymi miastami w Kalifornii czy Nevadzie jeździ Flixbus, którym później lądowo można dostać się do interesującego nas miejsca.

Transfer przez Stany

Do Los Angeles z Kuala Lumpur najtaniej mogliśmy dostać się przez Chiny. Był w tej trasie jeden problem. Nie mieliśmy wizy do Chin i nie planowaliśmy jej z tej okazji wyrabiać (nie opłacało nam się to zarówno kosztowo jak i czasowo). Tranzytowy ruch bezwizowy pozwala na jedno lądowanie w Chinach. Można tam wtedy zostać przez 144h, ale warunkiem jest przylot spoza Chin i wylot również poza Chiny. Nasz lot natomiast, oprócz typowej przesiadki trwającej kilka godzin, miał coś takiego jak postój na tankowanie. Zaczęliśmy więc analizować, czy tankowanie jest ok i czy nie łamiemy w ten sposób warunków ruchu bezwizowego.

Opinie w internecie były sprzeczne, na infolinii MSZ (tej dla podróżujących) pani nie potrafiła mi odpowiedzieć na pytanie. Pani czytała mi tylko to, co jest na stronie internetowej i tłumaczyła, że nie dysponuje żadnymi informacjami ponad to. Linie lotnicze także nie były w stanie odpowiedzieć, a do chińskiego konsulatu trzeba byłoby się umawiać na spotkanie. Nie mieliśmy na to czasu. Ostatecznie zdecydowaliśmy się dopłacić kolejne ok. 200 PLN i lecieć bez międzylądowania na tankowanie. Po kupieniu biletów okazało się, że był to dobry ruch. Linie lotnicze (pod jednym mailem z czterech) odpisały nam, że to tankowanie dyskwalifikowałoby nas z ruchu bezwizowego.

Tranzytowy ruch bezwizowy przez Chiny

Problem mieliśmy jeszcze jeden – ten trochę droższy bilet dawał nam jedynie 2h na przesiadkę w Chinach (w Xiamenie). Gdy zapytaliśmy linii lotniczych, co jeśli w tym czasie nie zdążymy przejść całej ścieżki od wyjścia z samolotu pod nowy gate (w tym kontrola imigracyjna, celna, ponowny check-in oraz kontrola bezpieczeństwa), otrzymaliśmy odpowiedź, że zwykle pasażerom udaje się to zrobić w takim czasie, ale jeśli nie zdążymy, to w sumie mamy problem. Postanowiliśmy dopłacić więc kolejne ok. 200 PLN i mieć na przesiadkę 9h, a nie 2h. Uprzedzając nieco fakty, 2h by nam nie wystarczyły, ale szerzej o tym za chwilę.

Finalnie zdecydowaliśmy się na zakup biletu Kuala Lumpur – Xiamen – Los Angeles (dwa loty na jednym bilecie) za 1800,05 PLN za osobę, na pokładzie Xiamen Airlines. Bilety kupowaliśmy bezpośrednio na stronie linii lotniczej.

Warto rozważyć także transfer przez Tajwan, Hongkong, czy Japonię (zwłaszcza lecąc z Osaki na Hawaje).

Ze Stanów do Ameryki Południowej

Chcąc dostać się z Los Angeles do Ameryki Południowej mieliśmy jeszcze dwa loty:
1. Na Florydę (Fort Lauderdale) – na pokładzie Spirit Airlines za 445,53 PLN za osobę, kupione bezpośrednio na stronie linii lotniczej.
2. Do Kolumbii (Medellin) – na pokładzie Viva Air 387,40 PLN za osobę, kupione bezpośrednio na stronie linii lotniczej.

Pomiędzy lotniskiem Fort Lauderdale, a portem lotniczym w Miami kursuje pociąg. Bilet dla jednej osoby to 3,75 USD (my zapłaciliśmy 14,73 PLN). Pociąg jedzie niecałą godzinę, a jego koszt był znacznie niższy, niż różnica między naszym biletem lotniczym, a tym bezpośrednim do Miami.

Transfer z Azji do Ameryki

Bilety powrotne

Gdy już nadeszła wiekopomna dla nas chwila – dzień wylotu z Malezji – na lotnisku pojawiliśmy się 12h przed wylotem, bo noc spędzaliśmy w terminalu. Przy stanowisku check-in pojawiliśmy się tak wcześnie, jak tylko się dało, czyli 3h przed wylotem. I dobrze. Okazało się bowiem, że od stanowiska odeszliśmy dopiero po godzinie. Najpierw pani nie była pewna, czy przysługuje nam tranzytowy ruch bezwizowy przez Chiny. Po wyjaśnieniach z naszej strony zaczęły się telefony do ambasady Chin i innych instytucji, w celu wyjaśnienia sprawy. Gdy wyszło na nasze, pojawił się drugi problem – zażądano od nas biletów… powrotnych do kraju. I znów wyjaśnienia, że mamy bilety wylotowe z USA, że jeszcze długo nie wracamy do kraju itp. Najwyraźniej nasze argumenty wystarczyły, bo po długich naradach dostaliśmy boarding passy.

Kontrola paszportowa w Chinach

Tu przestało już być zabawnie. Na starcie odmówiono mi wjazdu. Grześka puścili, a ja musiałam tłumaczyć trzem różnym urzędnikom (nie mówiącym po angielsku), dlatego tak dużo czasu spędzam w poszczególnych krajach – Tajlandia prawie miesiąc, podobnie Indonezja i Malezja (jeśli liczyć jednorazowe pobyty). Oczywiście oni nie korzystają z Google więc musiałam polegać na ich tłumaczu. Mieli coś w rodzaju dyktafonu, na którego ekraniku wyświetlało się tłumaczenie. Jakość tłumaczenia była dość kiepska więc zaczęłam mówić samo „traveling”, ale to też ich nie satysfakcjonowało.

Ostatecznie, gdy dowiedzieli się, że Grzesiek podróżuje ze mną, poszli do niego i mimo iż ja nic nie mówiłam o pracy, zaczęli od pytania, gdzie pracował w Malezji. Ostatecznie cofnęli i jego, zabrali nam paszporty na godzinę i, jak się domyślamy, dokładnie nas w tym czasie prześwietlili.

Oczekiwanie na lotnisku w Chinach

Na szczęście, po godzinie wrócili z naklejkami w paszportach i pozwolili nam iść dalej. Nie mieliśmy już siły i ochoty wychodzić na miasto. Grzecznie poszliśmy więc po nowe karty pokładowe (w Kuala Lumpur dostaliśmy tylko te na pierwszą część podróży) i przeszliśmy przez kontrolę bezpieczeństwa. Na security była informacja, że należy się na niej stawić 2h przed lotem. Tym bardziej nie wyobrażamy sobie, jak mielibyśmy zdążyć biorąc tańszy bilet z krótszą przesiadką.

Na lotnisku nie znaleźliśmy ani WiFi (było, ale nie działało), ani bankomatu. W Burger Kingu nie akceptowali naszych kart płatniczych więc wymienialiśmy dolary w tamtejszym kantorze walutowym. Jeśli planujecie tranzyt przez Chiny, zadbajcie o tamtejszą gotówkę wcześniej, a pewnie wyjdziecie na tym finansowo lepiej niż my.

Kontrola w USA

Wielokrotnie straszono nas różnymi rodzajami kontroli w Stanach Zjednoczonych – zarówno imigracyjną, jak i wszystkimi innymi zaostrzonymi po 11 września, ale my nic takiego nie odczuliśmy. No, może trochę po cenach lotów. W bilecie z USA do Kolumbii mieliśmy dokładnie rozbite składowe koszty biletu i za „September 11th Security Fee” zapłaciliśmy ok. 25 PLN za osobę 😉 Same kontrole były bezproblemowe, odbywały się bardzo sprawnie i w przyjemnej atmosferze.

Bilet wylotowy z Kolumbii

Wiele krajów wymaga posiadania biletu wylotowego, będącego gwarancją opuszczenia kraju w dopuszczalnym czasie. Nie zawsze to sprawdzają, ale gdy taki wymóg się pojawia, można go zwykle znaleźć na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Gdy sprawdzaliśmy Kolumbię, informacji o takim obowiązku nie było. Na lotnisku podczas check-inu okazało się jednak, że bez biletu wylotowego nas nie wpuszczą. Ostatecznie zarezerwowaliśmy lot z Kolumbii w Spirit Airlines, która posiada opcję darmowego anulowania rezerwacji do 24h od zakupu. Choć internet straszył nas wielomiesięczną zwłoką w przypadku takich zwrotów, my pieniądze na naszym koncie mieliśmy już kolejnego dnia.

Podsumowanie

Sumarycznie, transfer jednej osoby z Azji do Ameryki Południowej kosztował nas 2632,98 PLN. To bardzo dużo, w porównaniu z dotychczasowymi kosztami lotów w tej podróży. Jak dotąd średnio za jeden lot wydawaliśmy 360 PLN za osobę. Biorąc jednak pod uwagę, że transfer z Kuala Lumpur do Medellin to łącznie 20 213 km w powietrzu, koszt nie wygląda aż tak źle.

Ania Boczar

Jej serce bije nie tylko do podróży. Kocha także samoloty, musicale i swoją pracę. Uwielbia ciekawie spędzać czas poza domem, najlepiej w gronie fajnych ludzi.

Wszystkie wpisy od Ania Boczar

Napisz komentarz

Ania Boczar

Jej serce bije nie tylko do podróży. Kocha także samoloty, musicale i swoją pracę. Uwielbia ciekawie spędzać czas poza domem, najlepiej w gronie fajnych ludzi.

Wszystkie wpisy od Ania Boczar