fbpx

Jazda samochodem po Gran Canarii – czego się spodziewać?

Droga koło Roque Bentayga

Jazda samochodem po Gran Canarii – czego się spodziewać?

1920 1080 Grzesiek Boczar

Poruszanie się samochodem po drogach Gran Canarii to czysta przyjemność. Piękne widoki, dobra nawierzchnia i spokojni kierowcy. Brzmi jak bajka. No chyba, że macie chorobę lokomocyjną. Nie uprzedzajmy jednak faktów. Dziś przeczytacie, jak wygląda poruszanie się samochodem po Gran Canarii. Opowiem m.in o tym, czy jazda po górach Gran Canarii jest trudna, gdzie na wyspie można parkować a gdzie nie oraz czy na Gran Canarii są płatne drogi.

Jeśli zdecydowaliście się na podróż samochodem po Gran Canarii, ale nie wiecie jeszcze gdzie najbezpieczniej go wypożyczyć, zobaczcie koniecznie artykuł o tym, jak i gdzie wynająć samochód na Gran Canarii.

Panorama północy Gran Canarii i fragment obwodnicy
Panorama północy Gran Canarii, fragment obwodnicy i tunele

Nie bez powodu Gran Canaria zasłużyła na przydomek Isla redonda. To okrągła wyspa pochodzenia wulkanicznego, położona na wodach Oceanu Atlantyckiego. Na wyspie poruszamy się po prawej stronie jezdni. Nie trzeba również zaprzątać sobie głowy winietami czy opłatami na bramkach, bo wszystkie drogi Gran Canarii są bezpłatne. Wystarczy wziąć polskie prawo jazdy (nie trzeba mieć międzynarodowego prawa jazdy) i ruszyć w drogę.

Kanaryjscy kierowcy

Poruszanie się po Gran Canarii jest przyjemne m.in. ze względu na lokalnych kierowców. W większości przypadków są oni bardzo wyrozumiali dla innych uczestników ruchu. Kultura poruszania się po drogach jest bardzo wysoka, a wpuszczanie pojazdów wjeżdżających z dróg bez pierwszeństwa – powszechne. Ciekawą sprawą są ograniczenia prędkości, których dość mocno przestrzegają lokalni (zwłaszcza na obwodnicy wyspy).

Do całej tej laurki dla kanaryjskich kierowców trzeba dodać gwiazdkę:
*nie obowiązuje w Las Palmas de Gran Canaria – to chyba jedyne miejsce na wyspie, gdzie ludzie się spieszą, a to przekłada się też na drogowe doświadczenia.

Miejsca o zwiększonym ruchu

Na wyspie są przede wszystkim dwa miejsca, które mogą się korkować, a wzmożony ruch potrafi utrudnić jazdę. Pierwszym z nich jest Las Palmas de Gran Canaria. W stolicy ruch bywa duży, a poruszanie się po niektórych częściach miasta może okazać się skomplikowane. To właśnie tam najłatwiej spotkać kierowców, od których kanaryjski spokój nie emanuje 😉 Drugie tłoczne miejsce, to fragment drogi GC-1, w miejscu gdzie łączy się z GC-3, jadąc w kierunku południa. W tym miejscu droga na chwilę zamienia się w pięcopasmową. Samochodów dookoła nagle przybywa, a wiele z nich zmienia pasy ruchu, żeby znaleźć się na właściwym. Trochę chaos.

Drogi Gran Canarii

To, jakie będziecie mieć wrażenia z jazdy samochodem po Gran Canarii zależy od dróg, po których będziecie się poruszać. Drogi na wyspie można zasadniczo podzielić na trzy kategorie – obwodnicę wyspy, górskie serpentyny oraz miejskie uliczki. Porozmawiajmy teraz osobno o każdej z nich.

Obwodnica Gran Canarii

Jakieś 75% obwodu wyspy pokrywa darmowa obwodnica. Ciągnie się ona od miasteczka Agaete, zlokalizowanego na północnym zachodzie Gran Canarii, przez całe wschodnie wybrzeże, aż po południowy zachód wyspy. Kończy się pomiędzy miasteczkami Mogán oraz Puerto de Mogán.

Mapa Gran Canarii z oznaczoną obwodnicą

Na całej długości obwodnicy nawierzchnia jest bez zarzutu i pozwala na przemieszczanie się z podwyższoną prędkością. O jakich prędkościach mowa? Zazwyczaj poruszać się można z prędkością 80-120 km/h. Wyjątkiem są okolice San Andrés na północy wyspy, gdzie ze względu na bliskość zabudowań i mnogość przejść dla pieszych, trzeba jechać nieco wolniej. W tych okolicach zdarzają się kontrole prędkości. Na wyspie znajdziecie również trochę “stacjonarnych” fotoradarów.

Najprostsza trasa między południem, a północą wiedzie drogami GC-1 i GC-2. Można lekko z trasy zboczyć i ominąć przejazd przez Las Palmas. W tym celu, kawałek przed stolicą, trzeba zjechać na drogę GC-3. My jednak zwykle woleliśmy jechać przez Las Palmas. Czas przejazdu jest porównywalny, a widoki na okolice plaży Las Canteras rekompensują z nawiązką potencjalne opóźnienia.

Fragment obwodnicy Gran Canarii na północy wyspy
Fragment obwodnicy Gran Canarii na północy wyspy, niedaleko San Felipe

Serpentyny górzystego interioru i droga GC-200

Zabawa zaczyna się, gdy zapragniecie opuścić proste drogi wybrzeża i eksplorować górzysty środek wyspy. Tu kilka słów wyjaśnienia. Najwyższy szczyt Gran Canarii jest blisko geograficznego środka wyspy. Możecie więc wyobrazić sobie, że w trójwymiarze wyspa ma kształt stożka. Wszystko co pomiędzy wybrzeżem a szczytem, jest zboczem tego stożka. To może oznaczać jedno – serpentyny i podjazdy.

Mapa Gran Canarii pokazująca ukształtowanie terenu

Na górskich drogach Gran Canarii przyda się opanowanie. Nie odbierzcie tego źle – jazda po centrum wyspy może być świetną przygodą! Nawierzchnia w większości przypadków jest w bardzo dobrym stanie, co przekłada się na przyjemność z jazdy. Jeśli jednak zdecydujecie się na dogłębne eksplorowanie wyspy, przyjdzie Wam też jeździć krętymi drogami, na których samochody mijają się na centymetry. Nie liczcie na to, że lokalni będą specjalnie zwalniać przy takich mijankach – dla nich to codzienność. To jedna z tych sytuacji, w których przyda Wam się spokój i opanowanie.

Serpentyny na początku drogi GC-200
Serpentyny na początku drogi GC-200, niedaleko Agaete
Droga GC-200 widziana z okolic Charcos Azules
Droga GC-200 przy Los Azulejos widziana z okolic Charcos Azules

Co jeszcze może na Was czekać na trudniejszych terenach Gran Canarii?

Osunięcia ziemi i spadające kamienie

Gran Canaria ze względu na swoje pochodzenie, jest wyspą mocno skalistą, a drogi nieraz prowadzą wzdłuż wysokich formacji skalnych. Spadające kamienie odrywające się od nich nie są niczym nadzwyczajnym. Poruszając się samochodem z wypożyczalni nie musicie się martwić ewentualnymi uszkodzeniami, bo są one pokryte ubezpieczeniem. Dla własnego bezpieczeństwa obserwujcie jednak pobocze i omijajcie łukiem miejsca, gdzie widać, że kamienie usypują się regularnie.

Po większych deszczach zdarzają się natomiast osunięcia ziemi. Na ich skutek zamknięte mogą zostać niektóre drogi – prewencyjnie lub ze względu na uszkodzenia. Trzeba liczyć się z tym, że objazdy w górach potrafią być czasochłonne.

Droga przy Los Azulejos
W okolicach Los Azulejos przydrożne skały lubią się kruszyć

Zakaz jazdy w deszczu

Na niektórych drogach spotkacie znaki, które informują o zakazie poruszania się w deszczu. Jest to oczywiście podyktowane względami bezpieczeństwa. Nie wszystkie drogi Gran Canarii mają barierki, na innych natomiast ukształtowanie terenu w połączeniu z mokrą nawierzchnią mogłoby stwarzać niepotrzebne zagrożenie.

Śnieg?!

Tak, na Gran Canarii możecie doświadczyć śniegu. Nie zdarza się to co roku, ale przy (nie)sprzyjających okolicznościach przyrody, płatki śniegu potrafią pojawić się na moment zimą na szczycie wyspy – w okolicach Pico de las Nieves. Nie muszę chyba mówić, że samochody z wypożyczalni nie mają “zimówek”, więc lepiej w takich warunkach nie pchać się w wysokie góry na letnich oponach. Zwłaszcza, że dla lokalnych możliwość zobaczenia śniegu to nie lada przygoda więc tłumnie ruszają w poszukiwaniu białego puchu.

(Nie)dzikie zwierzęta

Nie musicie obawiać się jeleni wyskakujących zza drzew, ale warto mieć na uwadze obecność innych zwierząt. Jakich? W dzień na drodze możecie spotkać zwierzęta gospodarcze, jak kozy czy owce. Mam na myśli zarówno zabłąkane, pojedyncze egzemplarze, jak i całe stada zmierzające do zagrody. Po zmroku, na poboczach wypatrujcie zajęcy oraz jeży. Potrafi być ich naprawdę dużo!

Droga GC-200

Jest jeszcze jedna droga, nie do końca górska, ale charakterystyką pasuje idealnie do tej kategorii. Legendarna, widokowa droga GC-200. To ona jest brakującym fragmentem obwodnicy wyspy, po jej zachodniej stronie.

Mapa Gran Canarii z oznaczoną drogą GC-200

Niech znamiennym będzie, że przejazd drogą GC-200 zajmuje więcej, niż przejechanie całej obwodnicy, okalającej 75% wyspy.

Widokowa część trasy GC-200 zaczyna się w Agaete. Kolejne jej kilometry w kierunku południa będziecie pokonywać wijącymi się drogami, umiejscowionymi na klifie. Po lewej stronie będziecie widzieć usypujące się skały, a po prawej bezkres oceanu. Widoki są nieziemskie. Aż ręce potrafią się spocić przy pierwszej przejażdżce 😉 Niestety, położenie drogi utrudnia utrzymywanie jej w dobrej kondycji, co doprowadziło do zamknięcia fragmentu trasy. Omija się go przejazdem przez kilkukilometrowy tunel, prowadzący do miejscowości La Aldea. Docelowo szybkich tuneli ma tam powstać więcej. Trudno powiedzieć, co wtedy stanie się z GC-200. Póki jest okazja, warto się nią przejechać. Gdy GC-200 oddala się od wybrzeża, zmienia się tylko widok z prawej strony. Zamiast oceanu, oglądać będziecie liczne doliny.

Droga GC-200
Droga GC-200 tuż przed zamkniętym fragmentem od strony północnej
Zamknięty fragment GC-200
Szlaban przez zamkniętym fragmentem drogi GC-200

W okolicach GC-200 znajdziecie też kilka dróg wiodących w kierunku dzikich plaż, takich jak Playa Guayedra czy Playa Güi Güi. Drogi te mogą być w różnym stanie, ponieważ część z nich jest nieutwardzona.

Dojazd do Playa Guayedra
Nierówna nawierzchnia drogi dojazdowej do Playa Guayedra

Kanaryjskie miasta

Na Gran Canarii znajdziecie wiele miast i miasteczek, ale pod kątem poruszania się, nie są one w żaden sposób wyjątkowe. Niektóre z nich są całkiem duże, jak np. Telde, z rozbudowaną infrastrukturą i sygnalizacjami świetlnymi. Przez inne, jak Tejeda, przejedziecie w 2 minuty. Są jednak na wyspie dwa miasta, które zasługują na kilka słów, bo poruszanie się po nich jest, cóż, specyficzne.

Las Palmas de Gran Canaria

Stolica ma najmocniej rozwiniętą infrastrukturę drogową – co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Przekłada się to oczywiście na liczbę pojazdów oraz nieco większe skomplikowanie poruszania się po mieście. Zwłaszcza, że jednokierunkowych uliczek tu nie brakuje. Tym, na co chcę tu zwrócić uwagę, jest natomiast parkowanie. Jeśli przyjeżdżacie samochodem do Las Palmas zauważycie, że ulicznych parkingów nie jest jakoś dużo, a darmowych to już tym bardziej. Miejsc parkingowych najlepiej szukać na dużych, poziemnych lub nadziemnych parkingach, których w mieście nie brakuje.

Las Palmas z punktu widokowego
Widok na Las Palmas z okolic Los Giles

Galdar

Galdar to jest hit! Położone na północnym zachodzie wyspy miasto wydaje się niepozorne, do czasu aż nie spróbujecie przedostać się przez nie. Choćby w kierunku wybrzeża czy Montaña de Guia. O ile w górach większość podjazdów jest łagodzona przez budowanie dróg w formie serpentyn, w Galdar nie ma na to miejsca. Tu, ot tak, jedziecie w górę prostą drogą o jakimś kosmicznym nachyleniu. No dobra, może nie jest aż tak strasznie. Na mnie podjazdy zrobiły ogromne wrażenie za pierwszym razem, podczas pierwszych dni jazdy po Gran Canarii. Po kilku miesiącach na wyspie wydawały się już mniej strome 😉

Zachód słońca koło Galdar
Okolice Galdar i fragment obwodnicy w świetle zachodzącego słońca

Zasady parkowania na Gran Canarii

O tym, gdzie można parkować na Gran Canarii, mówią nam kolory linii przy drogach. Zasada jest dość prosta:

  • biała linia – można parkować za darmo
  • niebieska linia – można parkować, ale jest to płatne miejsce
  • żółta linia – zakaz parkowania
Ulice Puerto de las Nieves
Parking przy ulicy w Puerto de las Nieves. Zółta linia na krawężniku wyznacza, gdzie nie wolno parkować.

Zasady te mają zastosowanie przede wszystkim w miastach. Poza miastami możecie nadal spotykać żółte linie do wyznaczania miejsc, w których nie wolno parkować. Pamiętajcie jednak, że duża część Gran Canarii jest dzika i niezamieszkała. W górach nie zawsze znajdziecie oznaczenia przy drogach. Co w takiej sytuacji? Cóż, po 8 miesiącach mieszkania na wyspie mamy jeden wniosek – można parkować tam, gdzie tylko się da, o ile nie ma widocznych zakazów.

Parking koło Presa Del Mulato
Przydrożny parking w okolicy Presa del Mulato

Kilka porad ułatwiających poruszanie się po Gran Canarii

Zbliżamy się już do końca. Łapcie więc kilka końcowych porad, które mogą ułatwić Wam poruszanie się po wyspie.

Nie ścinaj zakrętów w górach

Zwłaszcza jeśli nie widać, co jest za zakrętem. Trzymajcie się zawsze swojego pasa ruchu. W każdej chwili zza zakrętu może wyjechać ciężarówka lub autobus. A to paradoksalnie są pojazdy, które poruszają się najszybciej po trudnych drogach. No, może poza motocyklami.

Serpentyny w górach Gran Canarii
Serpentyny w górach Gran Canarii

Sprawdź pogodę przed wyjazdem

Pamiętajcie, że pogoda w górach może być inna niż na wybrzeżu. Jeśli wybieracie się w wyższe partie wyspy, sprawdźcie, czy nie złapie Was deszcz na górskich drogach. W zależności od miejsca, w które się wybieracie, możecie szukać pogody dla miejscowości Artenara, Tejeda, Terror czy San Bartolomé de Tirajana.

Droga do Artenary
Droga wiodąca do Artenary

Zadbaj o chorobę lokomocyjną

A w zasadzie o to, żeby nie zmagać się z jej objawami. Jeśli macie problemy z chorobą lokomocyjną, to prawdopodobne, że aktywuje Wam się ona na kanaryjskich serpentynach. Zadbajcie o wzięcie swoich leków, jeśli takowych używacie, lub innych specyfików, które Wam pomagają.

Droga przez góry Gran Canarii
Kolejna droga wiodąca przez góry i pagórki Gran Canarii

O jeździe samochodem po Gran Canarii mógłbym pisać długo. W końcu kilometry, które miałem okazję pokonać tamtymi drogami, liczą się w tysiącach. Powiem jednak tylko jedno – cieszcie się jazdą i wspaniałymi widokami! A po więcej kanaryjskich (i nie tylko) widoków, chodźcie do nas na Instagram! Tam na bieżąco pokazujemy nasze podróżnicze życie cyfrowych nomadów.

Grzesiek Boczar

Człowiek od zadań wszelakich i mózg projektu. Na co dzień dużo pisze - zaczynając od kodu (jak na programistę przystało), przez artykuły na bloga po treści do social mediów. Zdjęcia i filmy to też jego działka. Człowiek od researchu i planowania. Lubi rzucać się na głęboką wodę w tematy, których nie zna i zawsze zmierza do tego, żeby stać się w nich specjalistą.

All stories by:Grzesiek Boczar
Zostaw komentarz

Grzesiek Boczar

Człowiek od zadań wszelakich i mózg projektu. Na co dzień dużo pisze - zaczynając od kodu (jak na programistę przystało), przez artykuły na bloga po treści do social mediów. Zdjęcia i filmy to też jego działka. Człowiek od researchu i planowania. Lubi rzucać się na głęboką wodę w tematy, których nie zna i zawsze zmierza do tego, żeby stać się w nich specjalistą.

All stories by:Grzesiek Boczar